Wąwóz Samaria - najpiękniejszy trekking na Krecie?

Wąwóz Samaria został ponownie otwarty w sezonie 2026 i jak co roku będzie przyciągał tysiące osób chcących przejść jeden z najbardziej znanych trekkingów w Europie. Trasa prowadzi przez Góry Białe - od płaskowyżu Omalos aż do nadmorskiej miejscowości Agia Roumeli - i często pozostaje w pamięci osób, które ją pokonują podczas pobytu na Krecie.

Dla mnie to również miejsce wyjątkowe. Po raz pierwszy przeszedłem tę trasę ponad 20 lat temu i pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie skala tego miejsca. Wtedy wybrałem środek lata - przełom lipca i sierpnia - co przy wysokich temperaturach okazało się naprawdę wymagającym doświadczeniem. Od tamtej pory wracałem tam wielokrotnie i dziś zdecydowanie bardziej doceniam spokojniejsze terminy poza największym upałem. Jedno jednak się nie zmienia - za każdym razem uwielbiam wracać na płaskowyż Omalos Plateau i rozpoczynać wędrówkę, która kończy się dopiero nad Morzem Libijskim.

Przepiękny widok na Gingilos.

Z tej perspektywy człowiek staje się tylko punktem w krajobrazie.

Wąwóz Samaria – informacje w skrócie

  • Czy warto przejść wąwóz Samaria?

  • Zdecydowanie tak. To jeden z najbardziej spektakularnych trekkingów na Krecie i jedna z najbardziej znanych tras pieszych w Europie. Wędrówka przez Góry Białe aż do Morza Libijskiego zostaje w pamięci na długie lata.

  • Ile kilometrów ma trekking przez Samarię?

  • Cała trasa liczy około 16 kilometrów. Około 13 kilometrów prowadzi przez teren Parku Narodowego Samaria, a następnie pozostaje jeszcze około 2,5 km spaceru do Agia Roumeli.

  • Jak trudna jest trasa?

  • Technicznie trekking nie należy do bardzo trudnych, ale wymaga dobrej kondycji fizycznej. Największym wyzwaniem jest długie zejście po kamieniach oraz długość całej trasy, szczególnie podczas wysokich temperatur latem.

  • Kiedy najlepiej przejść wąwóz Samaria?

  • Najlepszym okresem są maj, czerwiec, wrzesień i październik, kiedy temperatury są bardziej komfortowe do trekkingu. W środku lata przejście może być znacznie bardziej męczące ze względu na upały.

  • Ile czasu zajmuje przejście całej trasy?

  • Średni czas przejścia wynosi około 5–7 godzin. Wszystko zależy od tempa marszu, liczby postojów, kondycji oraz czasu poświęconego na odpoczynek i robienie zdjęć.

  • Co zabrać na trekking?

  • Najważniejsze są wygodne buty trekkingowe, minimum 1,5 litra wody (oczywiście wodę można uzupełnić podczas marszu w kilku źródełkach), nakrycie głowy, krem z filtrem i lekki prowiant. Przydatne mogą być również kijki trekkingowe, które odciążają kolana podczas zejścia.

  • Czy można spotkać kozy kri-kri?

  • Tak. Charakterystyczne kreteńskie kozy kri-kri bardzo często pojawiają się w okolicach dawnej wioski Samaria, gdzie większość turystów zatrzymuje się na odpoczynek.

  • Jak wrócić z Agia Roumeli?

  • Do Agia Roumeli nie prowadzi żadna droga. Po zakończeniu trekkingu należy odpłynąć promem do Chora Sfakion lub Paleochory, skąd można wrócić autobusem lub samochodem do miejsca noclegu.

  • Czy trekking jest odpowiedni dla początkujących?

  • Tak, jednak osoby bez doświadczenia trekkingowego powinny dobrze przygotować się kondycyjnie i pamiętać, że jest to długa trasa prowadząca głównie po kamieniach. Warto również unikać przejścia podczas największych upałów.

  • Jak wygląda zejście z Omalos?

  • Pierwsze kilometry trasy prowadzą stromym zejściem z płaskowyżu Omalos na wysokości około 1250 m n.p.m. To najbardziej wymagający odcinek trekkingu, szczególnie dla kolan, ale jednocześnie jeden z najbardziej widowiskowych fragmentów całej trasy.

O poranku te monumentalne skały wyglądają jeszcze bardziej surowo.

Najbardziej znany wąwóz Krety

Położony w Górach Białych, czyli Lefka Ori, szlak przez Samarię uznawany jest za najdłuższy suchy wąwóz Europy. Trasa liczy około 16 kilometrów i prowadzi przez jeden z najbardziej spektakularnych krajobrazów całej wyspy.

W 1962 roku wokół wąwozu utworzono Samaria National Park - jedyny park narodowy na Krecie. Dzięki temu udało się ochronić niezwykle bogatą przyrodę tego miejsca. Rosną tu ogromne cyprysy, platany, klony, cedry oraz endemiczną brzostownicę samaryjską. Wiosną można spotkać dzikie orchidee, kreteńską lebiodkę czy białe piwonie.

Jednak najbardziej charakterystycznym mieszkańcem tych gór pozostaje koza kri-kri - symbol Krety i jeden z najbardziej rozpoznawalnych gatunków wyspy. Najłatwiej spotkać ją w okolicach dawnej wioski Samaria, gdzie większość turystów zatrzymuje się na odpoczynek.

Ścieżka prowadzi w dół, a drewniane barierki wyznaczają bezpieczny kierunek.

W wąwozie osły wspierają transport osób, które potrzebują pomocy na trasie.

Często przystajemy, a widok na chwilę odbiera nam oddech.

Przez wąwóz płyną strumienie i potoki, które przełamują surowość skał.

Początek trasy — Ksiloskalo i zejście do serca wąwozu

Wędrówka rozpoczyna się na wysokości około 1250 metrów n.p.m. w miejscu zwanym Xyloskalo. Nazwa oznacza „drewniane schody” i dawniej rzeczywiście znajdowały się tutaj schody wykonane z bali. Dziś prowadzi tędy kamienna ścieżka, która przez pierwsze kilometry dość mocno schodzi w dół.

Już na początku trekkingu pojawiają się spektakularne widoki na dwa charakterystyczne szczyty Gór Białych - Volakias i Gingilos. Szczególnie rano światło potrafi stworzyć tutaj niesamowity klimat.

Po około czterech kilometrach dociera się do miejsca odpoczynku przy niewielkim kamiennym kościele św. Mikołaja, otoczonym przez ogromne cyprysy. To właśnie tutaj archeolodzy odnaleźli ślady dawnych osad oraz możliwego sanktuarium Apolla.

Do wioski Samaria prowadzi drewniany most nad rzeką Terra, łączący szlak z dawną osadą.

Dawna wioska Samaria to dziś ciche miejsce w sercu wąwozu, przypominające o dawnym życiu w tych górach.

Wioska została opuszczona po utworzeniu parku narodowego i dziś jest częścią szlaku.

Czas na krótki relaks…

Opuszczona wioska Samaria i kozy kri-kri

Kilka kilometrów dalej szlak prowadzi do opuszczonej wioski Samaria. Jeszcze do lat 60. mieszkali tutaj ludzie, jednak po utworzeniu parku narodowego mieszkańcy musieli opuścić swoje domy.

Dziś część budynków została zaadaptowana na potrzeby strażników parku, znajdują się tu również źródełka z wodą pitną, ławki, sanitariaty i miejsce odpoczynku dla turystów.

To właśnie tutaj najczęściej można spotkać kozy kri-kri spacerujące pomiędzy ruinami dawnych zabudowań.

Na skraju wioski znajduje się niewielki kościół Osia Maria. To właśnie od zniekształconej nazwy tej świątyni pochodzi współczesne określenie Samaria.

Krajobraz otwiera się szeroko, pokazując jego skalę i surowość.

Majestatyczne ściany wąwozu zaczynają się zbliżać, tworząc naturalny korytarz prowadzący w głąb Gór Białych.

Z tej perspektywy wąwóz Samaria pokazuje swoją pełną skalę — monumentalny z delikatnym szumem rzeki w tle.

W najwęższym miejscu wąwóz zamyka się skalnymi ścianami zwanymi Żelaznymi Wrotami.

Żelazne Wrota — najbardziej spektakularny fragment trasy

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc całego trekkingu są Iron Gates, czyli Żelazne Wrota.

Potężne ściany skalne zwężają się tutaj do zaledwie kilku metrów szerokości, a ich wysokość sięga kilkuset metrów. To miejsce robi ogromne wrażenie i dla wielu osób staje się najbardziej pamiętnym momentem całej trasy.

Jeden raz w wąwozie to stanowczo za mało…

Każdy krok odsłania nowe kadry, które zatrzymują na dłużej.

Naturalna katedra…

Już niedaleko koniec naszej wędrówki.

Agia Roumeli i smak pierwszego Mythosa po trekkingu

Po wyjściu z parku narodowego pozostaje jeszcze około 2,5 kilometra spaceru do Agia Roumeli - niewielkiej nadmorskiej miejscowości, do której nie prowadzi żadna droga.

To właśnie tutaj po raz pierwszy, ponad 20 lat temu, usiadłem w tawernie Tarra i zamówiłem lamb chops oraz zimnego Mythosa. Po całym dniu trekkingu smakowało to wtedy jak najlepsza kolacja świata.

Mimo że miejscowość przez lata trochę się rozrosła, a tawern jest dziś zdecydowanie więcej, nadal bardzo często wracam właśnie do Tarry. Zwłaszcza po przejściu całego wąwozu jedzenie smakuje tam wyjątkowo dobrze.

Warto wiedzieć, że współczesne Agia Roumeli powstało po wielkiej powodzi z 1954 roku, która zniszczyła dawną osadę położoną wyżej w dolinie.

Historia tego miejsca sięga jednak znacznie dalej. W starożytności znajdowało się tutaj miasto Tara, które biło własne monety i według legend mogło być schronieniem samego Apolla po zabiciu Pytona w Delfach.

Prom do Chora Sfakion już czeka.

Obowiązkowo kąpiel po całej trasie!

Nad współczesną miejscowością górują również ruiny tureckiego fortu. Podejście zajmuje około godziny, ale nagrodą są przepiękne widoki na wioskę, południowe wybrzeże Krety i Morze Libijskie.

Jeśli po przejściu całego trekkingu nadal będziecie mieć trochę siły - zdecydowanie warto tam wejść.

Po odpoczynku nad Morzem Libijskim przychodzi moment oczekiwania na prom — spokojniejszy, jakby cały rytm dnia zwalniał po wielu godzinach marszu. Gdy statek odbija od brzegu, wąskie wybrzeże Sfakii i potężne góry Lefka Ori jeszcze długo towarzyszą nam w tle. Sam rejs do Chora Sfakion jest pięknym zakończeniem tej wędrówki i pozwala spojrzeć na południowe wybrzeże Krety z zupełnie innej perspektywy.

Informacje praktyczne

  • wąwóz otwarty jest od maja do października, dokładne daty zależą od warunków pogodowych. Nawet latem wąwóz potrafi być czasowo zamykany ze względu na warunki atmosferyczne. Aktualne komunikaty należy sprawdzać  na stronie PN Samaria. 

  • trasa nie jest trudna ale długa, wymaga dobrej kondycji fizycznej, wytrzymałości, odpowiedniego obuwia, zalecane są buty trekingowe za kostkę. Trasa jest kamienista, należy zachować dużą ostrożność, niektóre kamienie są śliskie. Konieczne jest nakrycie glowy i krem z filtrem 

  • trasa rozpoczyna się na płaskowyżu Omalos, na wysokości około 1250 m.n.p.m. Najlepiej dojechać tu przed 8 rano. W malej tawernie można napic się kawy, zjeść śniadanie. Sa tu również sanitariaty. Poniżej tawerny znajduje się kasa biletowa. Aktualne ceny znaleźć można na stronie Parku Narodowego Samaria. Bilet ma 3 odcinki, jeden jest odrywamy przy wejściu, drugi przy wyjściu a trzeci zostaje dla nas. 

  • w wąwozie nie ma żadnych punktów gastronomicznych , należy zabrać ze soba suchy prowiant i półtora litra wody. Na trasie znajdują się źródełka z woda pitna, można uzupełniać zawartość swojej butelki.

  • w wąwozie dość szybko znika zasięg w telefonach komórkowych wiec warto włączyć tryb samolotowy, żeby oszczędzać dzięki temu baterię. Inaczej telefon będzie szukał sieci i zużywa wówczas więcej baterii

  • trasa od wejścia do wyjścia z terenu Parku Narodowego wynosi 13,3 km. Stąd do Agia Roumeli mamy jeszcze 2,5 km. Można ten odcinek pokonać mini busem za opłatą około 2 euro. Po wyjściu z terenu PN Samaria należy przejść około 500 m do przystanku mini busa.

  • na trasie znajdują się sanitariaty

  • szlak jest oznaczony czerwonymi prostokątami w białej obwódce oraz drewnianymi strzałkami wskazującymi dalszy kierunek drewnianymi 

  • średni czas przejścia liczony jest na 6 godzin, niektórzy przechodzą trasę w 5 godzin, inni w 7 lub 8. Zależy to od naszego tempa, ilości i długości postojów, czasu poświęconego na robienie zdjęć. Należy pamiętać, iż musimy zdążyć na prom z agia Roumeli. 

  • na trasie mija się  osuwiska przy których umieszczono tablice z rysunkiem spadających kamieni i napisami w j.angielskim informujące o tym, aby nie nie zatrzymywać się w tych miejscach i minąć je szybszym krokiem

  • na kamiennych tabliczkach po prawej stronie szlaku umieszczona jest informacja, na którym kilometrze się znajdujemy i ile kilometrów zostało do wyjścia z tereny PN Samaria.

  • na trasie przejścia spotkać można strażników parku narodowego, którzy mogą wezwać pomoc medyczną, osoby kontuzjowane transportowane są na grzbietach mułów lub osłów 

  • jeśli po przejściu  pierwszych kilometrów stwierdzimy, ze nie damy rady iść dalej, trzeba zawrócić do Omalos. Po dotarciu do pierwszego miejsca piknikowego, Agios Nikolaos mamy ostatni moment na podjęcie decyzji o ewentualnym odwrocie, łatwiej wejść pod górę 4 km niż iść jeszcze przez 10 w dół po kamieniach…

  • po wyjściu z wioski Samaria czeka nas większa ekspozycja na słońce bo będziemy szli już dołem wąwozu

  • jeśli nie zdąży się na statek to trzeba przenocować w Agia Roumeli. Innej możliwości nie ma.

Next
Next

Manika Plateau – ukryta droga przez dziką południową Kretę.